Jak zrobić dobry amatorski film naturystyczny?

Zasady robienia dobrego filmu naturystycznego niczym nie różnią się od robienia zwykłego amatorskiego filmu z wakacji.

Po pierwsze – warto wiedzieć co chcemy uwiecznić i po co? Choć zapewne większość ujęć będzie miało charakter spontaniczny, to dobrze jest mieć zarysowany szkielet filmu, który chcemy nakręcić. Przykładowo: ludzie wbiegający do wody, zachód słońca, palmy kołyszące się na wietrze, fale rozbijające się o brzeg, budowanie zamków z piasku, skakanie ze skałek do wody, podwodne ujęcia, gra w siatkówkę itp.

Po drugie – koniecznie należy zadbać o stabilność ujęć. Dlatego kamera przy większości ujęć powinna być zamontowana na statywie. Niestabilne ujęcia często już nie nadają się do montażu, a co gorsza są męczące dla widza. Niektóre kamery jak np. Sony HDR-PJ410 posiadają funkcję łączności bezprzewodowej Wi-Fi, dzięki której można sterować procesem nagrywania za pomocą urządzenia z systemem Android bez dotykania kamery, dzięki czemu zostaną wyeliminowane niepożądane ruchy przy starcie i zakończeniu nagrywania. Kupując kamerę warto wybrać tą, która oferuje zaawansowaną stabilizację obrazu, dzięki czemu ujęcia kręcone z ręki wyglądają tak jakby kamera była zamontowana na statywie.  

Po trzecie – pomijając już takie oczywistości jak nie robienie ujęć pod słońce, światło odgrywa bardzo ważną rolę przy nagraniach. Dzięki niemu można urozmaicić film i oddać w pełni charakter danego miejsca. Warto wzbogacić swój materiał nagraniami ze wschodów i zachodów słońca, dnia skąpanego w promieniach słonecznych, czy chwilę po deszczu. Przed właściwym nagraniem warto jest zrobić krótkie ujęcie by sprawdzić jak wychodzi film w danym świetle. Mówi się, że najlepsze pory do nagrywania to wczesne przedpołudnia i późne popołudnia gdy słońce nie jest takie rażące.

Po czwarte – umiejętnie korzystamy opcji zbliżania i oddalania – tzw. zoom. Umiejętnie tzn. nie podczas kręcenia ujęć. Czyli najpierw ustawiamy zoom, a dopiero po jego ustawieniu włączamy nagrywanie. Nie zmieniamy ustawień zoomu do momentu naciśnięcia przycisku STOP w kamerze. Jego ustawienia możemy zmienić dopiero zaprzestaniu kręcenia ujęcia.

Po piąte – nigdy nie używamy efektów specjalnych – tzw. filtrów w kamerze. A to dlatego, że większość – jak nie wszystkie – można w prosty sposób zastosować na etapie montażu filmu. Bardziej zaawansowane programy do montażu takie jak np. Adobe Premiere czy Pinnacle Studio oferują bogatą bibliotekę filtrów bądź możliwość dokupienia brakujących. No i najważniejsze – naprawa ujęcia potraktowanego filtrem z kamery najczęściej jest niemożliwa. A jeżeli już – to jest ona skomplikowana, często także kosztowna, a efekt do końca nie będzie zadowalający.

Po szóste – nareszcie uwaga dotycząca filmowania naturystów – bezwzględnie unikamy zbliżeń na intymne części ciała. Powinny dominować ujęcia całej postaci od stóp do czubka głowy. Taką granicą, której nie powinniśmy przekraczać są ujęcia od połowy ud do czubka głowy. Wszelkie zbliżenia na intymne części ciała spowodują zbytnie rozerotyzowanie ujęcia, a w konsekwencji całego filmu. Robiąc ujęcia do filmu naturystycznego rób je w taki sposób abyś mógł bez obawy i poczucia winy zaprezentować swoje dzieło szerszemu gronu naturystów.

Na zakończenie

Kręć filmy, które wciągają! To nie tylko hasło, które powinno Ci przyświecać podczas kręcenia filmu, ale także tytuł książki autorstwa Steve Stockman'a wydanej w Polsce przez wydawnictwo Helion. Link do strony wydawnictwa z informacjami na temat książki znajdziesz Tutaj.