Piszę, żeby się upewnić, czy jest sens w ogóle jechać na Fordon. Czy ta plaża dalej funkcjonuje? Wybieramy się z żoną w ten weekend na wesele do Maksymilianowa i strasznie nam żal zmarnować taką pogodę. Zwłaszcza że a po wielu godzinach w garniaku będę potrzebował stosownej równowagi
Plaży tam już nie ma. Prawa część jest nie do przejścia, chyba że jesteście wyposażeni w maczety. Lewa strona zajęta przez tekstylnych. Co jakiś czas można spotkać "golasa" gdzieś w krzakach wśród komarów i smrodu popowodziowego. Serdecznie odradzamy i życzymy udanej imprezki Pozdrawiamy M&M
No to trudno, pewnie i tak po powodzi lepiej Wisły nie dotykać. No to może znajdziemy jakieś przytulne, bezludne jeziorko w borach tucholskich. Dzięki za info i pozdrawiamy również
Dołączył: 22 Cze 2004 Posty: 93 Skąd: Poznań + 60 na zachód
Wysłany: Sob Lip 17, 2010 9:05 pm
początki plaży były bardzo obiecujące. pamiętam że łachy piachu ciągnęły się tak daleko że poza mój wzrok sięgały. na morzem są miejsca w których trzeba depnąć. tekstylnych chyba nie ma tak wielu by zająć wszystko co się da . co się stało ? stan wody ? czy brak solidarności w grupie?
Bardziej stawiamy na stan wody. Dla nas opalanie nad wisełką zakończyło się już rok temu jak zaczęli przychodzić tam panowie, którzy w planach mieli nie tylko opalanie. Opisaliśmy to najdelikatniej jak umieliśmy. Teraz każdy radzi sobie jak może czyli szuka alternatywy No a grupa Bydgoska jeszcze istnieje może nie tak prężnie jak kiedyś no ale jeszcze się obudzi Pozdrawiamy M&M
Byłem za mostem fordońskim 8 sierpnia i rzeczywiście tegoroczna powódź skutecznie uniemożliwia plażowanie. Po pierwsze wysoki stan wody, a co za tym idzie brak łach piachu na których można by plażować. Po drugie plagi komarów i wszelkiego innego robactwa.
Niestety także woda w Wiśle nie należy do czystych.
Być może warto pomyśleć o jakimś jeziorze za rok. Zalew koronowski duży. Marzy mi się plaża z odrobiną czystego piasku, z dostępem do wody na tyle czystej, że nie będę się bał wykąpać tam dzieci...bo do Wisły na pewno im wejść nie pozwolę.
ps. Saiph - zazdroszczę ci - właśnie wróciliśmy z Dębek - a od Gdańska to przysłowiowy "rzut beretem"
Ostatnio zmieniony przez Vermouth Sob Sie 14, 2010 8:47 am, w całości zmieniany 1 raz
Być może warto pomyśleć o jakimś jeziorze za rok. Zalew koronowski duży.
Może spływ kajakowy w celu poszukania plaży. Zaproponuj termin. Może ktoś jeszcze się dołączy w tym roku. Link na temat:http://naturyzm.org.pl/forum/viewtopic.php?t=1375&sid=db1de619289b940e6693c796ba790fff
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum